Przypadki pacjentów

1. Pani Ania 40 lat - ..."od 17 roku życia cierpiałam na uporczliwe bóle głowy. Przeszkadzały mi w normalnym funkcjonowaniu  w życiu rodzinnym, pracy - nie mogłam się skupić. Robiłam dużo badań. Miałam szerokie znajomości w kręgach lekarskich. Wszystkie wyniki były w normie. Lekarze stwierdzili że to jest dziedziczne i muszę się z tym pogodzić. Już po pierwszym zabiegu u dr Mikołaja następnego dnia zdarzył się cud. Ból głowy zniknął. Bardzo dziwne że przez tyle lat trułam swój organizm przeróżnymi środkami farmakologicznymi od bólu głowy. Teraz czuję się świetnie. Bardzo dziękuję i polecam"...
2. Dziewczynka (5lat) po ukończeniu pierwszego roku życia dostała kataru, a w przeciągu 2-3 dni duszności. Trafiła do szpitalu - podali jej bardzo dużo różnych leków - jednakże diagnozy nie postawiono. Została wypisana ze szpitala. Po kilku miesiącach nastąpił ponowny atak. Tym razem stwierdzono zapalenie oskrzeli oraz astmę. Dziewczynce zalecono przyjmowanie sterydów.

Mama zaczęła szukać alternatywy, ponieważ obecne leczenie nie dawało żadnych rezultatów - choroba cały czas postępowała i nasilała się.  Kiedy zgłosiła się na badanie Volla, na AM Scan stwierdzono bardzo obniżoną odporność organizmu dziecka, które spowodowane było intoksykacją od pasożytów. Okazało się również, że dziewczynka ma skłonności do astmy, było zarażone glistą ludzką i gronkowcem złocistym (Staphylocosus aeureus). Pacjentce zalecono kurację biorezonansem i homeopatię. Po 2 miesiącach ataki duszności ustąpiły. Został tylko sporadyczny kaszel, który występuje przy większym wysiłku fizycznym. Mama jest bardzo zadowolona.

3. Kobieta lat 64 - zgłosiła się ze zdiagnozowanym rakiem jelita grubego. Podjeła decyzję by nie poddawać się operacji, ani jakiejkolwiek interwencji chirurgicznej. Postanowiła rozpocząć leczenie metodami naturalnymi.
Na badaniu Vegatest znaleziono Ascaris, Fasciola Hepatica, rzęsistki i chlamydie. Pacjentce zalecono oczyszczenie organizmu wg Nadieżdy Siemionowej w połączeniu z biorezonansem i homeopatią. Od tamtego czasu minęło półtora roku - czuje się dobrze.

4. Kobieta po 60 roku życia – męczyły ja różne dolegliwości, była wychudzona, w lewej piersi stwierdzono guzy. Po biopsji podejrzewano nawet raka.
Miała obrzydzenie do buraków oraz bardzo silne lęki gdy w jej pobliżu znajdował się owczarek niemiecki. Po przeanalizowaniu życiorysu udało się ustalić źródło LĘKÓW. Okazało się, że gdy jej Mama była z nią w ciąży przebywała wówczas w obozie koncentracyjnym i jej jedynym pożywieniem były wtedy buraki.
Gdy w jelitach kobiety znaleziono rzęsistki, chlamydie, gronkowce – rozpoczęła leczenie - dopasowano homeopatię, wyznaczono zabiegi – w tej chwili czuje się bardzo dobrze – zniknął wstręt do buraków oraz strach przed psami. Nabrała prawidłowej wagi.

5. Mężczyzna uzależniony od alkoholu, chorujący na łuszczycę dłoni - podjął decyzję że chce się uwolnić od nałogu. Po 3 zabiegach chęć spożywania alkoholu zniknęła. Po przyjęciu serii zabiegów oraz dalszej kontynuacji leczenia, oczyszczania organizmu wg Nadieżdy Siemionowej - po pół roku łuszczyca zniknęła. Minął rok od rozpoczęcia kuracji, stan mężczyzny jest bardzo dobry - nie spożywa alkoholu, skóra jest czysta.

6. Mężczyzna 45 lat, depresja od lat 10. Stosował wszystko, włącznie z hipnozą. Kiedy wpadł w depresję zaczął zażywać narkotyki. Próbował wyjść z nałogu korzystając z pomocy wielu ośrodków i szpitali.
Skorzystał z badań metodą Volla. Znaleziono u niego następujące pasożyty - gronkowica złocistego, wirusa opryszczki, włosogłówkę i glisty. Po pół roku kuracji ma chęć do życia i pracy. Czuje się świetnie. Zmniejszył dawki leków do minimum.